Paludic • Warszawa
Social media dla branży beauty: profil, który sprzedaje w tle
W branży beauty social media nie są kanałem dodatkowym, tylko miejscem, w którym klientka podejmuje decyzję. Zanim zarezerwuje wizytę, wejdzie na profil gabinetu i w kilka sekund oceni, czy ufa temu miejscu. Profil pracuje więc nawet wtedy, gdy nic nie publikujesz: pytanie tylko, na czyją korzyść.
- Marketing branży beauty
- Warszawa
- 2 min czytania
Rola profilu: dowód, nie zasięgi
Celem profilu gabinetu nie jest zostanie influencerem, tylko zdanie egzaminu z wiarygodności w 10 sekund. Sprawdzają go osoby z reklamy, z polecenia i z Google. Liczy się: aktualność (ostatni post nie starszy niż tydzień), autentyczność (prawdziwy gabinet, prawdziwa specjalistka) i czytelna droga do rezerwacji w bio.
Co publikować i czego unikać
Działa: kadry z pracy, przygotowanie stanowiska, edukacja o zabiegach (dla kogo, jak przebiega, jak się przygotować), opinie klientek, kulisy gabinetu. Ostrożnie z przed i po: na profilu organicznym jest to dozwolone w większym zakresie niż w reklamie, ale materiał publikowany na profilu może być potem odrzucony jako kreacja reklamowa. Unikaj: kupowania obserwujących, przedrukowanych grafik ze stocka i postów pisanych wyłącznie pod algorytm.
Organiczne i płatne: jeden system
Najlepsze wyniki daje traktowanie profilu i reklam jako całości: profil buduje zaufanie, reklama dostarcza zasięg. Materiały, które organicznie działały najlepiej, stają się kreacjami reklamowymi, a osoby po interakcji z profilem trafiają do remarketingu. W kampaniach Paludic ta pętla jest standardem, a jej wynik mierzymy rezerwacjami, nie obserwującymi.