Paludic • Warszawa
Promocja zabiegów estetycznych: oferta, która nie psuje marki
Promocja zabiegu to nie to samo co rabat. Dobrze skonstruowana oferta obniża próg pierwszej wizyty bez sygnału, że gabinet jest tani. Źle skonstruowana ściąga łowczynie okazji, które nie wrócą za pełną cenę.
- Marketing branży beauty
- Warszawa
- 1 min czytania
Konstrukcja oferty na pierwszą wizytę
Zamiast rabatu procentowego na wszystko lepiej działa konkretna, ograniczona oferta wejściowa: pierwsza konsultacja z analizą skóry w cenie zabiegu, pakiet startowy z ceną pierwszego zabiegu, dodatkowy element pielęgnacji przy pierwszej rezerwacji. Taka oferta ma jasny powód (poznanie nowej klientki), więc nie sugeruje desperacji cenowej i chroni cennik podstawowy.
Promocja w reklamie: zasady gry Meta
Reklama promocji podlega wszystkim ograniczeniom kategorii beauty: bez przed i po, bez obrazów procedur, bez obietnic rezultatu. Sama mechanika promocji też ma zasady: oferta ograniczona czasowo musi być ograniczona naprawdę, a cena wyjściowa prawdziwa. Sztuczna pilność, poza tym że nieuczciwa, jest wychwytywana przez coraz bardziej wyczulone klientki.
Domknięcie: od promocji do stałej klientki
Promocja opłaca się dopiero wtedy, gdy klientka z oferty wraca za pełną cenę. Dlatego droga po kliknięciu musi być natychmiastowa (numer, link do Booksy, samodzielna rezerwacja), a pierwsza wizyta zaplanowana tak, żeby kończyła się rekomendacją kolejnego kroku. W kampaniach mierzymy nie tylko koszt pierwszej rezerwacji, ale też to, ile osób z promocji zostaje na dłużej.