Paludic • Warszawa
Mierzenie konwersji reklam: od kliknięcia do przychodu
Konwersja to moment, w którym anonimowy odbiorca reklamy staje się kimś konkretnym: leadem, rezerwacją, klientem. Kampania bez pomiaru konwersji raportuje wyłącznie ruch, a decyzje o budżecie podejmuje się wtedy na podstawie wskaźników, które nie mają związku z przychodem.
- Pomiar i analityka
- Warszawa
- 1 min czytania
Trzy poziomy pomiaru
Poziom pierwszy: platforma reklamowa (piksel i zdarzenia) mówi, która reklama wygenerowała lead. Poziom drugi: analityka strony (np. GA4) pokazuje, co ludzie robią po kliknięciu i gdzie odpadają. Poziom trzeci, najważniejszy i najrzadszy: zestawienie leadów z realnymi transakcjami w systemie firmy, u nas z rezerwacjami w Booksy. Dopiero ten poziom odpowiada na pytanie, czy reklama zarabia.
Dlaczego panel Meta to za mało
Menedżer reklam raportuje konwersje modelowane: częściowo mierzone, częściowo estymowane, a od zmian prywatności w iOS coraz częściej to drugie. Do tego zdarzenie Lead nie mówi, czy osoba odebrała telefon i przyszła na wizytę. Panel Meta służy do optymalizacji między reklamami, ale rozliczenie kampanii wymaga danych z systemu rezerwacji, nie z platformy, która sama siebie ocenia.
Nasz standard: pętla zamknięta co tydzień
W kampaniach Paludic każdy lead zostawia numer telefonu na landing page'u, numer trafia do arkusza, a raz w tygodniu porównujemy go z rezerwacjami w Booksy. Wynik: koszt pozyskania jednej rezerwacji, per kampania i per reklama. Ta jedna liczba zastępuje cały żargon raportowy i jest zrozumiała dla każdego właściciela firmy.