Paludic • Warszawa
Marketing dla stomatologa: pacjenci w granicach przepisów
Stomatologia to branża, w której marketing spotyka się z ograniczeniami reklamy świadczeń zdrowotnych: wolno informować o zakresie i rodzaju usług, ale nie prowadzić agresywnej promocji świadczeń medycznych. W tych granicach da się jednak zbudować skuteczny, mierzalny system pozyskiwania pacjentów.
- Współpraca i branże
- Warszawa
- 1 min czytania
Co wolno, a czego unikać
Bezpieczny kierunek to komunikacja informacyjna i edukacyjna: zakres usług, kwalifikacje zespołu, wyposażenie, przebieg pierwszej wizyty, odpowiedzi na typowe obawy pacjentów. Unikać należy obietnic rezultatów leczenia, promocji cenowych na świadczenia medyczne w tonie wyprzedaży i treści żerujących na lęku. Granice bywają interpretacyjne, dlatego kreacje w tej kategorii zawsze przechodzą akceptację właściciela gabinetu.
Kanały: Google i Meta w różnych rolach
Pacjent z bólem szuka w Google: tu decydują wizytówka z opiniami i strona widoczna na frazy z dzielnicą. Pacjent odkładający przegląd, higienizację czy leczenie estetyczne latami to z kolei odbiorca kampanii Meta: edukacyjna komunikacja z remarketingiem dojrzewa razem z jego decyzją. Te dwa kanały obsługują różne intencje i najlepiej pracują równolegle.
Pomiar: koszt umówionej wizyty
Tak jak w beauty, kampanię rozliczamy z umówionych wizyt, nie z kliknięć: lead zostawia numer, rejestracja potwierdza termin, a cotygodniowe porównanie listy leadów z kalendarzem pokazuje realny koszt pozyskania pacjenta. Przy wartości pacjenta stomatologicznego liczonej w tysiącach złotych rocznie nawet kilkusetzłotowy koszt pozyskania zwraca się szybko: ale trzeba go znać, żeby skalować świadomie.